Domy z prefabrykatów

Domy z prefabrykatów

Polacy nadal nieufnie podchodzą do domów z prefabrykatów, a szczególnie do domów drewnianych. Panuje ugruntowane od lat przekonanie, że solidny dom musi być murowany, a jego budowa potrwa miesiące a nawet lata, w trakcie których trzeba będzie nieustannie pilnować ekipy, żeby czegoś nie spartaczyła. To właśnie perspektywa długiego okresu czasu, niemal wyrwanego z życia, nieustannych nerwów i konieczności zdobycia przynajmniej podstawowej wiedzy z zakresu budownictwa zniechęca wiele osób do stawiania własnego domu. Tymczasem proces ten wcale nie musi być długi i męczący.

Wystarczy, że zdecydujemy się na dom z elementów prefabrykowanych. Na polskim rynku jest coraz więcej firm specjalizujących się w budowie takich domów z różnych materiałów: drewna, materiałów drewnopodobnych, wzmocnionego PCV, płyt wiórowo-cementowych, betonu i keramzybetonu. Na ogół oferują one pakiet usług zwierający: projekt budynku, produkcję wielkowymiarowych prefabrykatów (ścian zewnętrznych i wewnętrznych, stropów, dachu), transport wszystkich elementów na plac budowy, montaż budynku na płycie fundamentowej oraz pokrycie dachu, montaż rynien i rur spustowych, okien, parapetów zewnętrznych i wewnętrznych, drzwi wejściowych, a także wykonanie elewacji budynku. W ścianach znajdują się kanały do poprowadzenia instalacji elektrycznej i gniazda wtykowe. Gwarancja na konstrukcję budynku to na ogół 25 lat. Z wielkowymiarowych prefabrykatów buduje się wszystko - konstrukcję nośną, ściany zewnętrzne wraz z izolacją i ociepleniem, ściany wewnętrzne, stropy i konstrukcję dachu. Wyspecjalizowana ekipa, którą zapewnia producent, zmontuje wszystkie te elementy w dwa-trzy dni. W tak oszałamiająco krótkim czasie możemy mieć dom doprowadzony do stanu surowego zamkniętego, pod warunkiem, że będziemy już mieli gotowe fundamenty. Prefabrykowane domy drewniane na ogół stawia się na płycie fundamentowej. Musi być ona idealnie równa. Najlepiej, jeśli wykona ją firma, od której kupiliśmy dom, lub polecony przez nią podwykonawca. Mamy wówczas gwarancję, że fundamenty będą miały odpowiednie parametry. Cały proces budowy domu, wraz z pracami wykończeniowymi, montażem instalacji elektrycznej, wstawieniem okien i drzwi itp., nie powinien trwać dłużej niż dwa-trzy miesiące. Do tego należy doliczyć czas na wykonanie fundamentu i opracowanie projektu - jeśli zamiast projektu z puli oferowanej przez producenta wolimy własny. Jest to rozwiązanie droższe, ale jak najbardziej wykonalne. Coraz więcej firm oferuje wykończenie domu pod klucz - z podłogami, glazurą i terakotą, wyposażeniem łazienki i kuchni, a nawet meblami.

Dość powszechne w naszym kraju jest przekonanie, że tak szybko zbudowany dom, w dodatku z dużych, gotowych „klocków”, nie będzie solidny i nie sprawdzi się w rodzimym, dość chłodnym klimacie, z obfitymi opadami deszczu i śniegu, silnymi powiewami wiatru, falami upałów w lecie. Pogląd ten nie znajduje oparcia w faktach, ponieważ ściany domów prefabrykowanych mają bardzo niski współczynnik przenikania ciepła (U), wynoszący nawet poniżej 0,15 W/m2, przez co są energooszczędne. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, że znowelizowane prawo budowlane zmierza do dostosowania polskich zasobów mieszkaniowych do standardów unijnych i nakłada obowiązek sporządzenia świadectwa charakterystyki energetycznej budynku. Taki certyfikat energetyczny pozwala się zorientować w przyszłych kosztach eksploatacyjnych, określa bowiem ilość energii zużywanej w danym budynku do ogrzewania, wentylacji, klimatyzacji itd. W zależności od ilości energii zużywanej w ciągu roku (w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzchni), przyznaje się budynkowi jedną z klas energetycznych (A1, A2, B1, B2, C, D, E, F, G). Obecnym standardem w Europie jest zapotrzebowanie nieprzekraczające 120 kWh na metr kwadratowy na rok. Domy niespełniające tej normy określane są jako energochłonne i przez to bardzo drogie w utrzymaniu. Tymczasem na polskim rynku bez trudu można znaleźć domy prefabrykowane, których zapotrzebowanie energetyczne wynosi 60 lub 40 kWh, a najbardziej oszczędne spośród nich, tzw. domy pasywne, zużywają zaledwie 15 kWh na metr kwadratowy rocznie. Dlatego wybierając producenta naprawdę warto dokładnie sprawdzić, jaki współczynnik przenikania ciepła mają ich produkty i do jakiej klasy energooszczędności są zaliczane. Od tego zależy nie tylko wysokość naszych przyszłych rachunków, ale i wartość nieruchomości. Od 1 stycznia 2009 roku obowiązek sporządzenia świadectwa energetycznego spoczywa na właścicielu budynku przeznaczonego do sprzedaży lub wynajmu oraz każdego nowego budynku, oddawanego do użytku. Certyfikat energetyczny jest ważny przez 10 lat i może być wydany tylko przez uprawnione do tego osoby. Nie może go wystawić projektant, kierownik budowy, zarządca ani właściciel budynku. Jeśli w wyniku przebudowy lub remontu budynku ulega zmianie jego charakterystyka energetyczna, należy sporządzić nowy certyfikat. Warto pamiętać, że skutecznym, naturalnym izolatorem jest drewno. W przeciwieństwie do betonu, cegły i stali, jest bardzo słabym przewodnikiem ciepła, dzięki czemu straty energii są niewielkie. Domy prefabrykowane drewniane, poza energooszczędnością, mają i inne zalety, takie jak precyzja wykonania i szczególny mikroklimat, korzystnie wpływający na nasze zdrowie i samopoczucie. Wszystkie ich elementy są przygotowywane w suchych i ciepłych halach fabrycznych, dzięki czemu drewno jest dobrze wysuszone i spasowane. Pozwala to uniknąć nieszczelności i, co za tym idzie, utraty ciepła.

Są takie sytuacje, kiedy szybka budowa nowej siedziby jest nie tylko ekonomiczną, ale i życiową koniecznością. Ludzie, którzy nagle stracili swoje domy, np. na skutek pożaru, powodzi bądź innej klęski żywiołowej, nie powinni miesiącami czekać na nowy dach nad głową. W takich sytuacjach domy z prefabrykatów to znakomite rozwiązanie. Atuty takie jak szybkość montażu i stosunkowo niski koszt są trudne do przecenienia. Na antenie Domo prezentujemy sześcioodcinkową serię dokumentalną
pt. SZKOŁA ARCHITEKTURY, zrealizowaną w 2008 roku w amerykańskim Nowym Orleanie. Trzy lata wcześniej nad stanami Luizjana, Missisipi i Alabama przeszedł huragan Katrina, powodując ogromne zniszczenia i śmierć ponad 1200 osób, głównie w Nowym Orleanie. Ślady kataklizmu są nadal widoczne. Odbudowa miasta toczy się powoli. Nie wszyscy mieszkańcy wrócili do swoich domów, bo wielu nie stać na ich odbudowę. Obok znacznej pomocy finansowej, uruchomionej przez rząd federalny, na terenie miasta działają organizacje pozarządowe, wspierające mieszkańców. Wśród nich wyróżnia się Neighborhood Housing Services, która wraz z miejscowym Uniwersytetem Tulane przygotowała program budowy niedrogich, a jednocześnie nowoczesnych i funkcjonalnych domów. W tym ambitnym projekcie wzięła udział grupa studentów architektury z całego kraju, których zadaniem było zaprojektowanie, a następnie własnoręczne zbudowanie niedrogiego domu w Nowym Orleanie. Autorzy serii towarzyszyli im z kamerą, rejestrując wszystkie etapy projektowania i budowy domu.

UDOSTĘPNIJ: