Nowy Pekin - miasto wieżowców

Nowy Pekin - miasto wieżowców

 

Pekin należy do najszybciej zmieniających się miast świata. Od 10 lat jest wielkim placem budowy. Przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2008 roku wyburzono całe dzielnice, by zastąpić je wieżowcami ze szkła i stali. Rozwój stolicy napawa Chińczyków dumą, ale i budzi kontrowersje. Coraz więcej mieszkańców Pekinu protestuje przeciwko niszczeniu tradycyjnej zabudowy i próbuje ją ratować. Czy ich głos ma znaczenie? O tym opowiada dokument Nowy Pekin: cena nowoczesności, który pokaliśmy na antenie DOMO+.

Na początku obecnego stulecia Chiny stały się rajem dla światowej sławy architektów. Bodaj żaden inny kraj nie oferuje tak wielkiej swobody i nie stwarza takich możliwości wcielania w życie najbardziej nawet śmiałych wizji. Ten budowlany boom rozpoczął się wraz z przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku, których organizację przyznano Pekinowi. Chińskie władze chciały zadziwić cały świat, pokazać potęgę, bogactwo i inwestycyjny rozmach swego kraju. Zawczasu wyburzono całe kwartały tradycyjnej zabudowy Pekinu i wysiedlono kilka milionów ludzi, aby przygotować teren pod nowe inwestycje. W chińskiej stolicy budowała ścisła światowa czołówka - poza Danielem Libeskindem, który oświadczył, że nie będzie pracował dla totalitarnego reżimu. Takich wątpliwości nie miał sławny holenderski architekt Rem Koolhaas z Office for Metropolitan Architecture (OMA), który zaprojektował nową siedzibę chińskiej telewizji CCTV. Główny budynek tworzą dwie masywne, mające 234 metrów wysokości wieże w kształcie przekrzywionych liter „Z”, złączone ze sobą u podstawy i wierzchołka kilkupiętrowymi łącznikami. To jedno z najodważniejszych założeń konstrukcyjnych XXI wieku, uszczypliwie zwane „gaciami Koolhaasa”. Projekt tak śmiały, że włodarze Berlina i Nowego Jorku nie chcieli go u siebie. Urażony Holender podkreślał, że tylko w Chinach architekt może realnie wpływać na wygląd wielkich miast i wdrażać nowe rozwiązania konstrukcyjne.

Przekonał się o tym także Norman Foster. Zaprojektował dla Pekinu terminal lotniczy, który jest obecnie największym budynkiem świata: ma powierzchnię 1,3 mln metrów kwadratowych. Z lotu ptaka obiekt wygląda jak olbrzymi smok. Szwajcarskim architektom z pracowni Herzog & de Meuron Pekin zawdzięcza olimpijski stadion narodowy, ze względu na kształt i strukturę zwany Ptasim Gniazdem. Z kolei Francuz Paul Andreu zaprojektował gmach Teatru Narodowego - ogromną elipsę z tytanu i szkła, otoczoną taflą wody. Złośliwi nazywają ten budynek pływającym jajem. Nawet oni przyznają jednak, że nocą, efektownie oświetlony, wygląda pięknie. Nie od dziś wiadomo, że najbardziej śmiałe projekty realizowane są tam, gdzie jest dużo niezabudowanej przestrzeni i jeszcze więcej pieniędzy. Poza Chinami takie miejsca to Dubaj, Abu Zabi i Rosja. Choć panujący obecnie kryzys wyhamował tempo inwestycji, to nadal buduje się tam dużo i z rozmachem.

UDOSTĘPNIJ: