Wnętrza z duszą

Wnętrza z duszą

Kirstie Allsopp jest gospodynią kilku popularnych brytyjskich programów telewizyjnych o nieruchomościach i urządzaniu wnętrz. Z powodzeniem przekonuje widzów, że większość prac renowacyjnych i wnętrzarskich można wykonać samemu. Naprawdę ciekawe przedmioty najłatwiej znaleźć w tradycyjnych warsztatach rękodzielniczych, na pchlich targach, domowych wyprzedażach, a czasem i na śmietnikach. Kirstie jest przeciwniczką sztampy i masowej produkcji, zachęca do kreatywności i własnych poszukiwań stylu. Na antenie Domo pokazujemy jej sztandarowy program Zrób sobie dom z Kirstie.

Kirstie wie wszystko o gustach swoich rodaków. Ogląda najróżniejsze domy i mieszkania. Większość z nich wygląda podobnie - jak ze sklepowego katalogu. Takie same meble, dywany, lampy i talerze. Niemal identyczne kuchnie i łazienki, pozbawione indywidualnego charakteru. Czy można mieszkać inaczej, nie wydając przy tym fortuny? W 2009 roku Kirstie kupiła na aukcji zaniedbany dom w nadmorskim hrabstwie Devon. Tu naprawdę mogła pokazać, co potrafi. Przez blisko 40 lat dom był niezamieszkały i coraz bardziej niszczał. Zachował jednak wiele ze swego pierwotnego uroku. Nowa właścicielka postanowiła przywrócić go do dawnej świetności tak, by wnętrza nawiązywały do brytyjskiej tradycji. Kluczowymi elementami wystroju miały być wyroby lokalnych rzemieślników i własnoręcznie odnowione przedmioty z odzysku.

Meadow Gate - bo tak nazywa się dom - to 5 sypialni, dwie łazienki, kuchnia, pokój dzienny i pokój dla dzieci. Kirstie zaczęła od kuchni, która stanie się sercem domu, ciepłym i tętniącym życiem. To ma być miejsce, w którym nie tylko przygotowuje się posiłki, ale i przyjemnie spędza czas przy typowym, brytyjskim kominku. W poszukiwaniu inspiracji do urządzenia wymarzonej kuchni Kirstie wybrała się do zabytkowej, otwartej dla zwiedzających posiadłości Lanhydrock House. Kirstie chce zobaczyć słynną, tutejszą kuchnię. To perła stylu wiktoriańskiego – bardzo wysokie, rozległe pomieszczenie, w którym niegdyś pracowała armia kucharzy i ich pomocników. Uwagę przykuwa zajmujący niemal całą ścianę majestatyczny kredens z ciemnego drewna, na którym ustawiono błyszczące, miedziane rondle, typową dla epoki ceramikę, malowaną w niebieskie wzorki, oraz inne kuchenne utensylia. Taki kredens – choć lepiej w mniejszej skali – można kupić w tradycyjnym lub internetowym antykwariacie albo na targu staroci. Jeśli dobrze poszukać, znajdzie się naprawdę oryginalny mebel z duszą, który zbuduje nam nastrój i charakter pomieszczenia. Podobną rolę może spełnić stary stół – z solidnym blatem i toczonymi nogami. Przy takim stole wygodnie rozsiądzie się liczna rodzina. Krzesła można dokupić osobno, trzeba tylko dobrze dopasować ich wysokość. Nie muszą być jednakowe, żeby stworzyć harmonijną całość. Naturalnym dopełnieniem takiego umeblowania kuchni są elementy porcelanowego serwisu po babci, kamionkowe naczynia, stare sztućce, bibeloty i obrazki, które także można kupić z drugiej ręki. Ale równie dobrze z „antycznymi” meblami będą wyglądać elementy nowoczesne – np. szkło o intensywnych kolorach i prostych kształtach. Kirstie zachęca do takich oryginalnych połączeń i śmiałego poszukiwania własnego stylu - również metodą prób i błędów. Bo nawet jeśli kupimy coś, co po namyśle przestanie nam się podobać, możemy to odsprzedać komuś innemu.

UDOSTĘPNIJ: