Tagi: design, meble, projektant, wzornictwo

W kwietniu tego roku po raz 49 odbyły się największe i najważniejsze targi meblowe na świecie - Salone Internazionale del Mobile w Mediolanie. Jak zwykle, zgromadziły najlepsze firmy i projektantów. Eksperci zgodnie ocenili, że były bardziej udane od ubiegłorocznych. Widać, że branża otrząsnęła się już z kryzysu. Pojawiły się nowe tendencje i trendy. Jakie? O tym można się przekonać oglądając nowy program Domo Światowy design w Polsce. To telewizyjny przewodnik po świecie designu.
Targi Salone Internazionale del Mobile w Mediolanie to najważniejsza impreza branży wnętrzarskiej na świecie. Organizowana jest od 1961 roku, na ogół w połowie kwietnia. Powołali ją do życia włoscy producenci mebli, aby pokazać światu swoje produkty. Z czasem targi rozrastały się i zyskiwały coraz większą renomę. Teraz nie mają sobie równych i gromadzą wystawców z ponad 150 państw. Mediolańskie Salone del Mobile to ponad 230 tys. metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej, ulokowanej w nowoczesnych budynkach zaprojektowanych przez włoskiego architekta Massimiliano Fuksasa. Choć przestrzeń ta wydaje się ogromna, co roku chętnych jest więcej niż miejsca. Nie każdy może tu wystawiać, wielu producentów odchodzi z kwitkiem. Udział w tej imprezie to przywilej, na który trzeba sobie zasłużyć. W Mediolanie zbiera się elita branży wnętrzarskiej, do której każdy przedsiębiorca i projektant chciałby dołączyć. Tu kreuje się trendy, które będą obowiązywały w nadchodzących sezonach. Tu ogłaszane są premiery produktów najlepszych marek. Tu pokazywane są innowacyjne rozwiązania technologiczne i nowe materiały. Projektanci marzą, by się tu pokazać i zostać zauważonym. Dla młodych adeptów designu organizowana jest osobna ekspozycja – Salone Satellite. Tu zaczynają się międzynarodowe kariery.
Od lat Mediolan skutecznie broni pozycji międzynarodowej wyroczni stylu, która przyciąga wszystkich zainteresowanych wzornictwem. Targom towarzyszą setki imprez rozsianych po całym mieście. Wystawy, instalacje i happeningi organizowane są w galeriach, muzeach, sklepach meblowych, na dziedzińcach zabytkowych pałaców, w zaułkach, na podwórkach, a nawet w warsztatach samochodowych. Przez kilka dni Mediolan wypełnia barwny, wielotysięczny tłum. W 2010 roku Targi przyciągnęły 297.460 osób z branży, o 7 % więcej niż w ubiegłym roku. 56 % z nich przyjechało z zagranicy. Ekspozycje obejrzało też 32.103 zwiedzających niezwiązanych z branżą oraz 5110 dziennikarzy z całego świata. W sumie daje to budzącą podziw liczbę niemal 330 tysięcy gości.
Światowy kryzys i związane z nim dość powszechne przekonanie, że nadszedł czas umiaru i oszczędności, miał swoje odbicie w prezentowanych w tym roku projektach. Nawet włoski design, będący synonimem luksusu, elegancji, zbytku i szlachetnej formy pokazał bardziej wstrzemięźliwe oblicze. Choć tak naprawdę trudno stwierdzić, czy projektanci i wystawcy byli oszczędni z konieczności czy po prostu podłączyli się do tego trendu. Niemniej jednak znani producenci luksusowych mebli zastosowali zaskakujące rozwiązania, takie jak zabudowa stosika z kartonu lub katalog wydrukowany na zwykłym, szarym papierze. To, co jeszcze niedawno zostałoby wyśmiane jako zbyt przaśne i byle jakie jak na Mediolan, stało się szczytem kryzysowego szyku i przejawem świadomej postawy. Ostentacyjny zbytek wyszedł z mody, przynajmniej na jakiś czas. Trendy jest troska o środowisko. Modne są stonowane lub przybrudzone kolory ziemi i naturalne materiały, takie jak drewno i naturalne forniry. Nadal na topie jest wenge i różne odcienie orzecha, również bardzo ciemne.