Tagi: miasta, nieruchomości

Tatiana jest agentką nieruchomości. Po pięciu latach pracy dla kogoś postanawia założyć własną firmę. Stawia wszystko na jedną kartę. Jest przebojowa, twarda i wygadana. Sprzedawanie ma we krwi. Umie znaleźć kupca nawet w sytuacji, gdy nieruchomość jest umiarkowanie atrakcyjna. Potrafi negocjować. Wie, jak sprowadzić sprzedającego na ziemię. Ma wspierającego męża, oddaną asystentkę i trochę pieniędzy na początek. Czy to wystarczy, by odnieść sukces na wymagającym, kanadyjskim rynku nieruchomości? O zmaganiach Tatiany opowiada wciągający serial dokumentalny Tatiana sprzeda wszystko, który pokazujemy na antenie Domo.
Mam wielkie ego – przyznaje bez cienia zażenowania, a nawet z dumą. Można ją lubić albo nie, ale trudno zachować wobec niej obojętność. Wizualnie też robi mocne wrażenie - świetna figura, burza kręconych blond włosów, perfekcyjny strój i makijaż, wysokie obcasy. Tatiana emanuje pewnością siebie. Jest zdeterminowana, ale jednocześnie ma świadomość, że jej mąż i dwoje dzieci nie mogą bez końca na nią czekać. Tatiana kocha swoją rodzinę i chce odnieść sukces właśnie dla niej. Czuje się odpowiedzialna za wszystko, jest perfekcjonistką. Chce zatrudnić własnych agentów i mieć biuro w dobrym punkcie Montrealu. Na to potrzeba pieniędzy, więc Tatiana rzuca się w wir pracy. Na początek musi zdobyć jak najwięcej klientów. Najpierw jednak trzeba ich znaleźć. Atrakcyjną, choć trudną do pozyskania grupą są ludzie, którzy postanowili sprzedać swoją nieruchomość bez pomocy pośrednika. Są sceptyczni wobec agentów, których uważają z darmozjadów inkasujących bóg wie za co siedmiocyfrowe sumy w dolarach. Tatiana będzie starała się ich przekonać, że solidnie pracuje na swoją prowizję i że zatrudnienie profesjonalisty choć na pierwszy rzut oka jest kosztowne, per saldo bardzo się opłaca.
Aby znaleźć klientów, Tatiana wyrusza na przedmieścia. Jej asystentka znalazła kilka prywatnych ofert sprzedaży domów. Właściciele deklarują, że nie chcą pośrednika, ale dla Tatiany to nie jest przeszkoda. Od czego ma dar przekonywania? Jednak w pierwszym domu nie idzie jej najlepiej. Małżeństwo, wyraźnie przywiązane do tradycyjnego podziału ról w rodzinie, odnosi się do przebojowej bizneswoman z dystansem. Mąż więcej uwagi poświęca zgrabnym nogom i blond włosom agentki niż temu, co ma ona do powiedzenia, co wywołuje irytację Tatiany. Właściciele kolejnego domu są bardziej otwarci na współpracę. Spłacają jednocześnie dwie hipoteki, co przychodzi im z coraz większym trudem. Chcą się pozbyć jednego z domów. Zależy im na czasie, ale i na uzyskaniu dobrej ceny. Drugą nieruchomość kupili naprawdę okazyjnie, jako inwestycję, i nie chcą tego zmarnować. Tatiana robi na nich wrażenie osoby, która sprawnie znajdzie dobrego klienta i dopilnuje transakcji. Jej niemała, wynosząca 6 procent prowizja, nie zniechęca ich. Postanawiają dać jej szansę. Tatiana jest zadowolona - zdobyła pierwszych klientów dla swojej własnej agencji. Przez cały dzień oprowadza potencjalnych nabywców. Dwie osoby są poważnie zainteresowane, ale oferują znacznie niższą cenę niż ta oczekiwana przez właścicieli. Dla Tatiany zaczyna się maraton żmudnych negocjacji. Po kilku dniach udaje jej się uzyskać cenę satysfakcjonującą obie strony. Inkasuje 17 tysięcy dolarów prowizji, co pozwoli jej opłacić półroczny czynsz za wynajęcie biura w centrum miasta. Klienci są zadowoleni - zapłacili niemałą prowizję, ale w ciągu tygodnia pozbyli się nieruchomości, którą bezskutecznie próbowali sprzedać od ośmiu miesięcy. Na tym właśnie polega praca agenta.