Tagi: nieruchomości, projektant, wnętrza

Wiele osób marzy o tym, aby zamieszkać z dala od zgiełku, na łonie natury. Nie wszyscy mogą to marzenie spełnić i wyprowadzić się z miasta na stałe. Dla nich idealnym rozwiązaniem jest dom letniskowy, w którym spędza się kilka tygodni lub miesięcy w roku. Taki dom może być prywatnym rajem, o czym przekonuje Sarah Richardson, autorka prezentowanego właśnie na antenie programu Letni dom Sary.
Kanadyjka Sarah Richardson jest wziętą architektką i projektantką wnętrz, znaną widzom Domo z kilku programów: „Dom Sary”, Design Inc.” i „Room Service”. Zrealizowała już swoje marzenie o doskonałym domu mieszkalnym. Teraz zajmuje się urządzaniem domu letniskowego dla swojej powiększającej się rodziny. Ma to być idealne miejsce na weekendy i wakacje, do którego chętnie przyjadą też krewni i znajomi. Letni dom Sary położony jest w urokliwej okolicy, na maleńkiej, malowniczej wysepce pośrodku jeziora, trzy godziny drogi od miasta. Domek jest zaniedbany, wymaga gruntownego remontu. Sarah postanawia urządzić go w stylu rustykalnym, by dobrze wkomponowywał się w tutejszy pejzaż. Aby jak najmniej szkodzić dzikiej przyrodzie, chce zastosować ekologiczne rozwiązania, takie jak baterie słoneczne na dachu, i wykorzystać energię wiatrową. Jej priorytetem jest funkcjonalność - dom musi być idealnym miejscem do wypoczynku, również dla dzieci, ponieważ Sarah i jej mąż spodziewają się drugiego potomka. Pogodzenie wszystkich tych założeń nie jest łatwym zadaniem, ale dla zdolnej projektantki nie ma rzeczy niemożliwych.
Domek jest za mały dla rodziny, która już wkrótce będzie się składała z czterech osób, i jej gości. Sarah postanawia dobudować do niego przeszkloną werandę, w której urządzi wygodny pokój dzienny. Weranda i przylegający do niej taras zejdą niemal na sam brzeg jeziora. Dzięki przeszklonym z trzech stron ścianom będzie stąd można podziwiać wspaniałe widoki niezależnie od pogody. A ta jest tu kapryśna i zmienna - często padają deszcze, zdarzają się gwałtowne burze. Przy tak niepewnej aurze weranda to najlepsze rozwiązanie. W razie pogorszenia pogody nie trzeba w panice zbierać rzeczy i uciekać do domu. Gdy jest ciepło i słonecznie wystarczy otworzyć rozsuwane drzwi, aby cieszyć się bryzą znad jeziora. Wewnętrzne ściany i sufit werandy zostaną wyłożone boazerią z bielonych, sosnowych desek, dzięki czemu pomieszczenie będzie jaśniejsze i optycznie większe. W wystroju wnętrza będzie dominować biel i różne odcienie niebieskiego. Do obicia mebli Sarah wybrała tkaniny o ciekawych, współgrających ze sobą deseniach. Całości dopełnią detale z drewna, ceramiki i wikliny. Proste, wygodne i funkcjonalne meble zapewnią komfort dorosłym i bezpieczeństwo małym dzieciom. Praktyczne, wsuwane pod meble kosze pozwolą szybko uprzątnąć rozrzucone zabawki.
Po zbudowaniu i urządzeniu werandy Sarah zabiera się do pracy nad kolejnymi pomieszczeniami. Urządza sypialnię dla siebie i męża, pokój dziecięcy, kuchnię, jadalnię, dwa małe pokoiki gościnne i dwie łazienki. W każdym odcinku programu przedstawione są poszczególne etapy prac i ich efekt. Sarah wprowadza w życie proste, ale oryginalne pomysły na urządzanie wnętrz, które z powodzeniem można zrealizować we własnym domu letniskowym i nie tylko. Małe powierzchnie zostają optymalnie wykorzystane i zaplanowane tak, aby zapewnić maksymalny komfort.