
W 1943 roku Ingvar Kampard, siedemnastoletni mieszkaniec południowej Szwecji, założył firmę IKEA. Pracuje w niej nadal. Obecnie IKEA jest ucieleśnieniem skandynawskiego designu i jedną z najbardziej rozpoznawalnych szwedzkich marek - niejako ambasadorką swego kraju na świecie. Czemu zawdzięcza tę popularność i sukces? Na jakich zasadach funkcjonuje i czym różni się od innych współczesnych korporacji? O tym opowiada prezentowany na antenie Domo film dokumentalny pt. IKEA w płaskiej paczce.
Nazwa IKEA to akronim czterech wyrazów: Ingvar, Kampard, Elmtaryd, Agunnaryd, czyli imienia i nazwiska założyciela oraz nazw bliskich mu miejsc. Elmtaryd to farma, na której się urodził i wychował, a Agunnaryd - nazwa jego parafii. Ingvar Kampard pochodzi ze Smalandii, nieurodzajnej krainy w południowej Szwecji, gdzie zawsze trudno było utrzymać się z rolnictwa. Jako młody chłopak imał się różnych zajęć - sprzedawał ryby, zapałki, długopisy. Mieszkał na odludziu, co utrudniało mu handel. O pomoc w rozwożeniu swoich towarów poprosił miejscowego mleczarza. Odtąd długopisy trafiały do klientów wraz z bańkami z mlekiem. Wszystko szło gładko do czasu, gdy mleczarz zmienił trasę. To skłoniło Kamparda do działania. W 1953 roku kupił położony w sąsiedztwie budynek dawnej stolarni. Tam założył swój pierwszy sklep. Pierwszy supermarket pod szyldem IKEA otworzył w Almhult w 1958 roku, wzbudzając ogromne zainteresowanie. Anegdota głosi, że było tylu klientów, że postanowiono otworzyć im magazyn, aby obsłużyli się sami. Zrodzony z konieczności pomysł doskonale się sprawdził - IKEA wprowadziła samoobsługę. Aby zmniejszyć koszty transportu mebli, Kampard wpadł na pomysł sprzedawania ich w częściach i pakowania w płaskie paczki. To jeden ze znaków rozpoznawczych firmy. Kolejnym jest katalog - najważniejszy instrument polityki sprzedaży. Wydawany w kilkudziesięciu językach, przedstawia nie tylko poszczególne produkty, ale też rozmaite pomysły i aranżacje. Katalog ma pomóc klientom w wyobrażeniu sobie, jak mogłoby wyglądać ich mieszkanie po zakupach.
Kampard od początku kierował się rewolucyjną jak na owe czasy zasadą: sprzedawać jak najtaniej, na której oparł strategię rozwoju firmy. Nie spodobało to się szwedzkim producentom, którzy po staremu chcieli sprzedawać jak najdrożej. Kampard miał poważne kłopoty ze znalezieniem dostawców w swoim kraju. I to przywiodło go do Polski. Przyjechał na początku lat 60. w poszukiwaniu producentów tanich mebli. Nawiązane wówczas kontakty handlowe okazały się trwałe i przysłużyły się obu stronom. Obecnie w Polsce powstaje 17 procent asortymentu marki. To dużo zważywszy, że produkty ze znakiem IKEA wytwarzane są w 54 krajach. IKEA ma w Polsce 13 własnych zakładów (tartaki, fabryki mebli) i współpracuje z kilkudziesięcioma polskimi firmami. Otwarcie pierwszego sklepu IKEA w Polsce nastąpiło w 1990 roku. Obecnie jest ich sześć, planowane są trzy kolejne - w Łodzi, Olsztynie i Lublinie.
Ingvar Kampard nie zachowuje się jako typowy człowiek oszałamiającego sukcesu. Jego dewizą jest skromność. Złośliwi mówią, że skąpstwo. Kampard lata drugą klasą, ubiera się zwyczajnie, nie jeździ limuzyną, za to często podróżuje sztokholmskim metrem. Twierdzi, że jeśli chce się poznać potrzeby zwykłych ludzi, trzeba żyć tak jak oni. A przeciętny człowiek nie lata business class. Dewiza firmy IKEA to „polepszyć codzienne życie jak największej liczby ludzi”. Jest ona poparta następującą koncepcją ekonomiczną: „proponować szeroki wybór estetycznych i praktycznych artykułów w możliwie niskiej cenie, dostępnych dla jak największej liczby nabywców”. Firma deklaruje też, że dba o rozwój swoich pracowników, aby umożliwić im lepsze warunki życia. Na tym idyllicznym wizerunku co jakiś czas pojawiają się rysy. W roku 1994 szwedzka prasa napisała, że Kampard był w młodości sympatykiem nazizmu. Wybuchł skandal. Od tamtej pory przy każdej medialnej okazji Ingvar stara się usprawiedliwić i pokajać za błędy młodości. Z kolei w 1997 roku jedna ze stacji telewizyjnych ujawniła, że w krajach azjatyckich w fabrykach produkujących towary dla IKEA pracują dzieci. Z drugiej strony, szwedzka korporacja finansuje projekty UNICEF-u. Prezentowany na antenie DOMO dokument "IKEA w płaskiej paczce" pokazuje różne oblicza firmy, oddaje głos jej pracownikom, dyrektorom, dostawcom, wielbicielom i krytykom.