Tagi: architektura, energia odnawialna, energooszczędność, nieruchomości

Niemal każdy człowiek chciałby mieć własny dom, zbudowany i urządzony wedle swojego gustu. Wielu osobom udaje się zrealizować to marzenie - choćby częściowo, bo niektóre pomysły okazują się zbyt kosztowne. Na świecie nie brak jednak ludzi, którzy gotowi są wydać duże pieniądze i porządnie się napracować, by zbudować lub wyremontować dokładnie taki dom, jaki sobie wymarzyli. I nie chodzi tu o bogaczy kupujących banalne, gotowe rezydencje w stylu znanym z serialu „Dynastia”, lecz o prawdziwych wizjonerów. Można ich spotkać na całym świecie.
Indonezyjska wyspa Bali dla wielu jest ucieleśnieniem raju na Ziemi - idealnym miejscem na egzotyczne wakacje, na które nie każdy może sobie pozwolić. Zamożni Europejczycy i Amerykanie przyjeżdżają tu na wymarzony urlop. Oczarowani tym miejscem - bujną przyrodą, ciepłym klimatem i serdecznością mieszkańców - niejednokrotnie wracają. Cynthia i John Hardy poszli o krok dalej i postanowili zamieszkać na rajskiej wyspie na stałe. Jako cieszący się uznaniem projektanci biżuterii nie musieli się martwić o źródło utrzymania. Zbudowali przestronny, drewniany dom, nawiązujący konstrukcją i kształtem do tradycyjnej architektury, charakterystycznej dla tej części południowo-wschodniej Azji. Dom wznosi się na solidnych, kilkumetrowych palach, wbitych w koryto niewielkiej, leniwie płynącej rzeki. Ma 33 metry długości i składa się z dwóch kondygnacji. Pierwsza z nich leży nieznacznie powyżej poziomu wody i jest pozbawiona ścian, co umożliwia swobodny przepływ powietrza.
Dom wygląda jak wysoka tratwa unosząca się na rzece. Jest otoczony soczyście zieloną, egzotyczną roślinnością, która dosłownie „wchodzi” do pomieszczeń. Na dole znajduje się przestronny pokój dzienny. Pomiędzy deskami podłogi widać przepływające kolorowe ryby. W czasie pory deszczowej parter jest zalewany wodą. Ale gospodarzom to nie przeszkadza - przenoszą się na górę. Znajdują się tam sypialnie, łazienki, pokój do pracy i salon. Druga kondygnacja jest przeszklona - szyby można swobodnie rozsunąć i uzyskać otwartą przestrzeń. Dla swoich córek państwo Hardy zbudowali osobną, oryginalną konstrukcję - drewnianą, pięciokondygnacyjną wieżę. Tam mieszczą się pokoje dziewczynek, które mogą się czuć jak księżniczki z bajki. Dom Hardych funkcjonuje blisko natury. Do jego budowy wykorzystano wiele surowców wtórnych. Konstrukcja budowli opiera się na masywnych, siedmiometrowych palach - dawnych, zdemontowanych słupach elektrycznych. Jedna ze ścian łazienki wykonano z zielonych butelek. Również znaczna część mebli, zaprojektowanych przez gospodarzy, została zrobiona z drewna z odzysku.
Nie tylko w gorącym, tropikalnym klimacie ludzie decydują się na przeszklone ściany, dzięki którym można swobodnie podziwiać widoki. Austriacki projektant Gerold Peham mieszka w domu, który sam zaprojektował. Nazwał swoje dzieło Nomad Home, gdyż jest to dom przenośny. Waży zaledwie trzy tony, czyli tyle co duży samochód terenowy. Można go złożyć w parę dni, załadować na tira i przewieźć w dowolne miejsce. To idealne rozwiązanie dla ludzi, którzy nie lubią rutyny i mają w sobie coś z koczownika. Dom kosztuje około 150 tysięcy dolarów. Ma 80 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej - jak na dom mobilny to dużo. Wznosi się na planie litery „L”. Ściany zewnętrzne wykonano z ogniotrwałego aluminium. Od wewnątrz wyłożono je 25-centymetrową warstwą termoizolacyjną, zrobioną z przetworzonej makulatury. Znaczna część ścian jest przeszklona i wyposażona w system sterowanych elektronicznie żaluzji. Na dachu domu znajdują się kolektory słoneczne, które wytwarzają energię elektryczną, służącą do oświetlenia i ogrzania budynku, dzięki czemu jest on tani w eksploatacji. Doskonale sprawdza się nawet w czasie mroźnej, śnieżnej zimy. Obecnie stoi w Austrii, w okolicach Salzburga, ale właściciel nie wyklucza kolejnej przeprowadzki.
Nowoczesny, mobliny dom nie jest jedynym rozwiązaniem dla osób lubiących ruch i zmiany. Jeśli wolisz styl retro, możesz zainspirować się pomysłem Belga Pierre’a Lebecque’a. Kilkanaście lat temu kupił on starą, 50-letnią barkę rzeczną, służącą do transportu zboża i innych towarów. W jej remont włożył niebagatelną sumę 300 tysięcy dolarów, ale uzyskał przestronną, bo mająca 230 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej, pływającą rezydencję. Barka ma 5 m szerokości i aż 60 m długości. Na górnym pokładzie znajduje się przestronna kuchnia i jadalnia, na dolnym - duży salon, łazienka i trzy sypialnie. We wnętrzach zachowano niemal wszystkie oryginalne elementy wyposażenia, co tworzy niezwykły klimat tego miejsca. Barka stanowi wygodne lokum dla rodziny z dwójką dzieci i kota. Co istotne - nadal jest sprawna i sterowna, więc można wyruszyć w nią w rejs. Pierre, który opanował sztukę nawigacji barki, co roku zabiera swoją rodzinę na wakacje. I z dumą podkreśla, że nie muszą się pakować.
Te opisane powyżej i jeszcze wiele innych, zjawiskowych domów, można obejrzeć w emitowanym na antenie Domo serialu Ekscentryczne domy świata. W każdym odcinku prezentowane są trzy niezwykłe domostwa. Autorzy programu objechali z kamerą dosłownie cały świat - obie Ameryki, Europę, Azję, Afrykę i Australię.