Tagi: deszczówka, ekologia, kompostownik, ogród

Przez wieki przy projektowaniu ogrodów kierowano się głównie względami natury estetycznej. Ogród miał być piękny, bujny i zadbany, miał wzbudzać podziw i zazdrość sąsiadów. Był wizytówką swoich właścicieli, a nawet mógł być przepustką na salony. Najlepsi ogrodnicy, pracujący dla królów i arystokratów, cieszyli się sławą i uznaniem należnym artystom. Dzisiejsi architekci krajobrazu starają się, by zaprojektowane przez nich tereny były nie tylko piękne, ale i zgodne z zasadami ekologii.
Jakie warunki musi spełnić ogród, by zasłużyć na miano ekologicznego? Otóż powinien składać się z lokalnych roślin i wymagać jak najmniej podlewania. Nie może być sztucznie nawożony ani spryskiwany chemicznymi środkami chwasto i owadobójczymi. Ogród zaprojektowany w zgodzie z naturą jest miejscem przyjaznym nie tylko człowiekowi, który szuka w nim odpoczynku, ale i wszystkim roślinom i zwierzętom, które żyją na jego obszarze. Harmonijne wtapia się w naturalny krajobraz, którego jest częścią i dopełnieniem. W takim ogrodzie sadzi się rośliny typowe dla miejscowego ekosystemu, a unika tych pochodzących z innych stref klimatycznych. Rośliny egzotyczne często zakłócają harmonię otoczenia, w którym znalazły się w sposób nieprzewidziany przez naturę. Mają specyficzne wymagania glebowe, potrzebują dużo światła i wody, przez co mogą niekorzystnie wpływać na swoich najbliższych sąsiadów. Wybierając rośliny miejscowe można wykorzystać ich korzystne oddziaływanie na siebie nawzajem. Co więcej, rośliny takie przyciągają zamieszkujące dany ekosystem zwierzęta, które są naturalnymi sprzymierzeńcami człowieka w walce ze szkodnikami niszczącymi uprawy. Pozwala to uniknąć stosowania chemicznych środków ochrony roślin, które przenikają do wód gruntownych, zatruwając w ten sposób środowisko, a także znacznie obniżają wartość zdrowotną warzyw i owoców wyhodowanych w ogrodzie.
Przy projektowaniu ogrodu zgodnego z naturą bardzo pomocna jest wiedza o tym, co i gdzie lubi rosnąć oraz w jakim towarzystwie. Właściwe rozmieszczenie i sąsiedztwo roślin jest fundamentem ogrodniczego sukcesu. Z pomocą przychodzi tu fitosocjologia, czyli socjologia roślin, nauka z pogranicza ekologii i botaniki, zajmująca się klasyfikacją zbiorowisk roślinnych oraz ich rozmieszczeniem geograficznym. Zbiorowisko roślinne (np. zbiorowisko lasu liściastego) to określenie grupy roślin, występujących razem w stanie naturalnym lub półnaturalnym (czyli powstałym na skutek ingerencji człowieka) i zajmujących określony typ siedliska. Przykładem siedliska może być podmokła łąka, nadmorska wydma, torfowisko, górski potok i skała. Fitosocjologia wypracowała system klasyfikacji zbiorowisk roślinnych wszystkich kontynentów, analogiczny do systemu klasyfikacji zwierząt. Znajomość tego systemu umożliwia planowanie terenów zielonych zgodnie z zasadami ekologii.
Oczywiste jest, że w ekologicznym ogrodzie nie stosujemy chemicznych środków ochrony roślin, lecz staramy się pozyskać naturalnych sprzymierzeńców w walce ze szkodnikami. Postrachem mszyc są biedronki (dwukropkowa i siedmiokropkowa), które żywią się ich jajami i larwami. Biedronki zjadają też przędziorki, tarczniki, miodówki i młode larwy motyli. Larwa biedronki potrafi zjeść nawet kilkaset mszyc dziennie! Biedronki nie lubią zbyt nisko ścinanej trawy, zimują w suchych liściach. Śmiertelnym wrogiem mączlików, niszczących nasze warzywa, są gąsieniczniki. Z kolei larwy złotooków żywią się mszycami, wciornastkami i wełnowcami. Zimują ukryte pod korą starych drzew, a także na strychach i w altanach. W zwalczaniu niszczących ogród owadów pomogą nam ptaki. Sikorki, pokrzewki, rudziki, słowiki, wróble i szpaki zjadają larwy gąsienic. Aby zachęcić ptaki wijące gniazda (np. pokrzewki) do zamieszkania u nas, sadzimy w kątach ogrodu grupy krzewów ozdobnych. Wczesną wiosną można związać kilka gałązek w pęczek, co ułatwi ptakom założenie gniazda. Pożyteczne są także wróble, które karmią swoje młode owadami i ich gąsienicami. Wielu ogrodników niechętnym okiem patrzy na szpaki, gdyż niszczą wiśnie i czereśnie. Warto jednak wiedzieć, że wiosną szpaki zjadają żarłoczne, włochate gąsienice, których nie chcą jeść inne ptaki. Lubią także ślimaki, które w wilgotnych ogrodach stanowią prawdziwą plagę. Chętnie posilają się w świeżo skoszonej trawie. Nie wolno niszczyć gniazd szpaków, gdyż gatunek ten objęty jest ochroną.
W każdym ogrodzie warto zostawić dziki kąt, z którego nie będziemy wygrabiać ściółki ani liści. Takie miejsca lubią np. biedronki, które zimują w suchych liściach, oraz rudzki i słowiki, które zakładają tu gniazda. Dla sikorek warto powiesić budki lęgowe. Można je kupić w sklepie ogrodniczym lub zrobić samemu. W stercie suchych gałęzi chętnie zamieszkają jeże, żywiące się larwami i ślimakami. Niesłusznie tępione przez wielu ogrodników krety i ryjówki są naturalnymi wrogami larw sprężyków, które obgryzają korzenie i iście młodych warzyw. Poza tym krety to bardzo ładne i urokliwe zwierzęta, które po wyjściu na powierzchnię ziemi stają się nieporadne i bezbronne.
Wystarczy dotknąć ich czarnego, aksamitnego futerka, by nabrać do nich sympatii. W walce ze szkodnikami pomogą nam także niektóre rośliny - np. posadzone między grządkami aksamitki i nagietki chronią inne rośliny przed nicieniami korzeniowymi. Z kolei napary, wyciągi i wywary z pokrzywy, skrzypu polnego, piołunu, paproci, cebuli, czosnku, wrotyczu, rumianku i kozłka stosuje się do nawożenia i spryskiwania roślin uprawnych oraz do opryskiwania gleby w celu ochrony przed infekcją grzybową lub bakteryjną i atakiem larw szkodników. Nieocenionym źródłem ekologicznego nawozu jest kompostownik, na którym składujemy różnego rodzaju odpady organiczne (np. resztki warzyw i owoców, skoszoną trawę, opadłe liście, fusy z kawy i herbaty, trociny, skorupki jajek i papierowe wytłoczki). Warto wzbogacić kompost liśćmi pokrzywy i osiedlić na nim dżdżownice kompostowe (zwane również kalifornijskimi), które można kupić w sklepach ogrodniczych. Wyprodukują dla nas cenny nawóz - biohumus.
Kolejnym nietoksycznym środkiem do walki ze szkodnikami są tablice barwne posmarowane klejem oraz siatki ochronne, opaski lepowe i obręcze z papieru falistego. Żółty kolor przyciąga różne niemile widziane w naszym ogrodzie owady: mączliki, mszyce, żałobnice, wciornastki i piewiki. Dlatego warto powiesić między drzewami żółtą tablicę posmarowaną klejem, która przyciągnie i uwięzi nieproszonych gości. Taka tablica przyda się również w szklarni i ogrodzie zimowym. Z kolei siatki ochronne o bardzo drobnych oczkach rozkłada się na grządkach warzywnych - chronią uprawy przed żarłocznymi larwami. Siatka osłoni też przed gradem, ulewą i łakomym ptactwem. Opaski lepowe zakładamy na pnie drzew owocowych, by ochronić drzewa przed inwazją mrówek i przędziorków przedzimków.
Ogród ekologiczny nie powinien wymagać obfitego podlewania. Dlatego należy sadzić miejscowe rośliny, które dobrze sobie radzą w warunkach naturalnych. Choć w Polsce susze zdarzają się stosunkowo rzadko, przeważnie w lecie, i są raczej krótkotrwałe, nauczyliśmy się już doceniać wartość wody. Zwłaszcza, ż rachunki za podlewanie ogrodu mogą być naprawdę wysokie. Warto ustawić w ogrodzie zbiornik na deszczówkę - np. w pobliżu dachu domu, tak, by spływała do niego woda z rynien. Im większy dach, tym więcej spłynie z niego wody. Można też zainstalować uzdatniacz pomyj, który pozwoli na ponowne wykorzystanie wody zużytej do prania i zmywania naczyń. Urządzenie to, wyposażone w filtry, oczyszcza wodę z detergentów. Jest popularne zwłaszcza w południowej części naszego globu, często nękanej przez susze, gdzie woda jest bardzo cenna. Tamtejsi ogrodnicy na ogół nie mogą sobie pozwolić na sadzenie roślin wymagających obfitego podlewania. Wybierają raczej rośliny sucholubne, które potrafią długo wytrzymać bez deszczu i nie zakłócają równowagi w przyrodzie. Znanym propagatorem takich suchych ogrodów jest Brendan Moar, australijski architekt krajobrazu. Na antenie Domo prezentujemy jego serię poradnikową Ogrody bez wody, która w Australii cieszyła się ogromną popularnością. W każdym odcinku Brendan Moar przekształca jeden zaniedbany ogród w oazę ożywczej zieleni, ekologiczny i nowocześnie zaprojektowany zakątek, miejsce, w którym można odpocząć od upału i cieszyć się pięknem roślin, nie wylewając hektolitrów wody.
kamila9 / postów: 11
22.09.2011 13:39
Czyli projektowanie ogrodów to nie tylko efekt wizualny w postaci ładnie rozmieszczonych kwiatów, krzewów i drzewek, ale również (a może przede wszystkim) takie rozwiązania, które zapewnią oszczędność np. wody i będą ekologiczne. Jak dla mnie, bardzo dobry artykuł podkreślający istotny aspekt ekologii przy projektowaniu ogrodów. Planowanie i zagospodarowanie wolnego terenu wokół domu na wzór ekologicznego ogrodu jest zapewne kosztowne, jeśli ktoś z DOMOwiczów ma już za sobą projektowanie ogrodu i realizację na podobieństwo opisanego wyżej eko-ogrodu to bardzo proszę o podzielenie się informacjami o kosztach projektu i wykonania ekologicznego ogrodu. Czy firmy zajmujące się projektowaniem ogrodów mogą bardzo podnosić koszty tylko dlatego, że proponują rozwiązania ekologiczne?