Artukuły

Zagraniczne lokum

Tagi: nieruchomości

W epoce komunizmu większość Polaków o zagranicznych podróżach mogła tylko marzyć. Szczytem wyrafinowania były wczasy na Węgrzech i w Bułgarii. O tym, żeby mieć własne mieszkanie w Londynie czy dom nad Morzem Śródziemnym, nikomu się nawet nie śniło. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat sytuacja uległa radykalnej zmianie, szczególnie, odkąd nasz kraj przystąpił do Unii Europejskiej. Polacy nie tylko masowo podróżują i wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszej pracy, ale coraz częściej kupują zagraniczne nieruchomości. Niektórzy traktują taki zakup jako inwestycję, inni szukają własnego miejsca na wakacje, a jeszcze inni realizują swoje marzenie o życiu w słonecznej Hiszpanii. W Internecie można znaleźć tysiące ofert sprzedaży z całego świata, a w załatwianiu wszelkich formalności pomaga coraz więcej wyspecjalizowanych pośredników.

Wakacje spędzone w Toskanii, na Lazurowym Wybrzeżu czy w Andaluzji wielu Polaków skłaniają do następującej refleksji: dlaczego ja nie mogę mieszkać na stałe w tak pięknym miejscu? I czy na pewno nie mogę? Przeprowadzka do innego kraju przestała być czymś nierealnym, zwłaszcza, gdy ma się zawód, wykształcenie lub umiejętności umożliwiające podjęcie pracy za granicą. Dobrym rozwiązaniem może być otwarcie własnego biznesu - np. pensjonatu, restauracji lub firmy budowlanej. Osoby, które czują się silnie związane z ojczyzną i nie chcą jej opuszczać na stałe, a jednak chciałyby mieć swój „kawałek podłogi” w jakimś odległym i uroczym miejscu, przeważnie decydują się na zakup nieruchomości wakacyjnej w Hiszpanii, Francji czy we Włoszech. Choć ceny w tych krajach są wysokie, szczególnie w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, chętnych nie brakuje. Znacznie taniej można kupić mieszkanie lub dom w Chorwacji, Czarnogórze czy w Bułgarii, która właśnie przeżywa prawdziwy renesans popularności wśród Polaków. Od czasu przystąpienia do Unii Europejskiej Bułgaria przyciąga coraz więcej inwestorów, którzy doceniają jej potencjał i nadal niskie ceny. Sezon turystyczny trwa tu przez pięć miesięcy w roku, są białe, piaszczyste plaże, czyste morze i malownicze krajobrazy. Intensywnie rozwija się infrastruktura, wspierana unijnymi dotacjami. Obowiązują uproszczone procedury dla inwestorów, nabycie nieruchomości przez cudzoziemca nie stanowi problemu. Choć ceny domów, działek i mieszkań rosną średnio o 25-30% rocznie, nadal są znacznie niższe niż np. w Polsce. Dlatego też coraz więcej Polaków decyduje się na zakup nieruchomości w Bułgarii, tym bardziej, że obcokrajowcy mogą tu zaciągać kredyty hipoteczne nawet na 25 lat. Rosnącą popularnością cieszą się także nieruchomości w krajach przeżywających obecnie wielki boom budowlany - czyli w Egipcie i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Mieszkania i apartamenty w najpopularniejszych nadmorskich kurortach Egiptu, takich jak Hurghada lub Sharm al-Sheik, są kilkakrotnie tańsze niż w dużych polskich miastach. Cena metra kwadratowego oscyluje wokół ok. 2000 PLN. A że sezon turystyczny trwa tu przez niemal cały rok, coraz więcej osób decyduje się na zakup lokalu, w którym mogłyby spędzać wakacje, a potem go wynajmować.

Mieszkańcy zamożnych krajów Europy Zachodniej od dawna przywykli do tego, co dla Polaków stanowi jeszcze nowość. Z zamiłowania do letnich posiadłości położonych za granicą słyną Brytyjczycy, którzy cierpią z powodu klimatu panującego w ich ojczyźnie. Wielu z nich ma serdecznie dość pochmurnej pogody, zimna, mżawki i deszczu - zaciąga kredyt i śmiało realizuje swoje marzenia o wygrzewaniu się w słońcu Południa. Brytyjczycy najchętniej kupują nieruchomości w Hiszpanii i we Francji - szacuje się, że w ciągu ostatnich 15 lat w samym tylko departamencie Dordogne domy kupiło ponad 20 tysięcy Brytyjczyków. Mieszkańcy Wysp na ogół szukają posiadłości, w których będą mogli spędzać idealne wakacje, nie brak jednak i takich, którzy decydują się przeprowadzkę na stałe. O jednych i drugich opowiada seria dokumentalna Nieruchomość marzeń, prezentowana na antenie Domo. Seria składa się z sześciu odcinków. Każdy z nich opowiada o jednym, ludzkim marzeniu i drodze do jego realizacji. Bohaterów wiele dzieli: wiek, doświadczenie, stopień zamożności i status społeczny. Łączy ich jedno - wszyscy dysponują jakąś sumą pieniędzy, która pozwoli im na zakup nieruchomości za granicą.

Esme i Jeremy to młoda para mieszkająca w Londynie. Mają niewielkie, ale ładnie urządzone mieszkanie, oboje pracują. Choć wydają się być szczęśliwi, od dawną marzą o radykalnej zmianie swojego życia. Chcą opuścić głośny, zatłoczony Londyn i osiedlić się w jakimś spokojnym, odludnym miejscu, najchętniej w Hiszpanii. Oboje są wegetarianami i myślą o założeniu ekologicznego gospodarstwa. Esme jest masażystką i mogłaby założyć własny salon odnowy biologicznej, a jej chłopak pracuje w firmie budowlanej. Cały ich kapitał to mieszkanie w Londynie, które mogliby korzystnie wynająć i w ten sposób spłacać kredyt, zaciągnięty na kupno wymarzonego domu. Nie dysponują zatem dużą sumą pieniędzy, ale na dom do remontu gdzieś w południowej Europie powinno wystarczyć. W znalezieniu takiej nieruchomości pomaga im dwoje ekspertów: specjalistka od rynku nieruchomości, Eleanor Davis, i architekt George Clark, którzy razem z bohaterami jadą do Hiszpanii i do Chorwacji. Oglądają różne wystawione na sprzedaż posiadłości, wskazując ich mocne i słabe strony. Esme i Jeremy mają kłopot z podjęciem ostatecznej decyzji, która zaważy na całym ich życiu. Wahanie towarzyszy wszystkim kolejnym bohaterom serii - m.in. Karen i Markowi, małżeństwu, które dzięki wzrostowi wartości swojego domu w Sussex może zaciągnąć spory kredyt i zrealizować odkładane od dawna plany. Karen i Mark chcą poważnie przebudować swoją kuchnię i kupić letni dom w południowej Francji. To drugie marzenie jest kosztowne i trudne do spełnienia, gdyż Karen i Mark mają wysokie wymagania i nie zadowolą się byle czym. Kolejna bohaterka serii, Jane Horner, nie ma jasno sprecyzowanej wizji domu, którego pragnie. Po nagłej śmierci męża potrzebuje zmiany i chce zrobić coś konstruktywnego dla siebie i swoich dzieci. Przez lata marzyła o jakimś zacisznym miejscu na wakacje, najlepiej gdzieś na angielskiej prowincji. Jej córka zakochała się w greckiej wyspie Korfu. Jane ma jednak wątpliwości, czy będzie ją stać na letni dom w Grecji. Ma 47 lat i boi się zaciągnąć duży kredyt. Tym bardziej, że marzy też o odrobinie luksusu na co dzień - modernizacji łazienki i kuchni, a to także będzie sporo kosztować. Czy uda jej się zrealizować wszystkie te ambitne plany? Eleanor Davis i George Clark zrobią wszystko, aby jej pomóc.

Ostatnie komentarze

Janek_Cyprus / postów: 1

18.11.2011 11:45

Witajcie,
chciałbym Wam zainteresować inwestycją w nieruchomości na Cyprze. Zarówno apartamenty jak i wille.
Głównymi zaletami Cypru są:

330 słonecznych dni w roku
członek Unii Europejskiej
stabilna sytuacja polityczno - gospodarcza
pełna komunikacja w języku angielskim
bezpieczeństwo
korzystny system podatkowy
nowoczesna infrasruktura
hipoteczna własność zakupionych nieruchomości
śródziemnomorska kultura i styl życia
wspaniałe ukształtowanie terenu

Po więcej informacji zapraszam na stronę http://nieruchomoscinacyprze.pl

Edycja wpisu

zawijanie tekstu