Artukuły

Marzenia kairskich śmieciarzy

Tagi: recykling

W kilkunastomilionowym Kairze żyje 60 tysięcy Zabbaleenów, chrześcijan obrządku koptyjskiego. Ich pozycja społeczna jest porównywalna z kastą trędowatych w Indiach. Zajmują się zbieraniem, sortowaniem i przetwarzaniem miejskich śmieci. I są w tym bardzo skuteczni, choć posługują się chałupniczymi metodami. O ich życiu opowiada dokument Marzenia kairskich śmieciarzy, który pokazujemy na naszej antenie.

Kair, największa aglomeracja północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, aż do późnych lat 80. XX wieku nie miał służb oczyszczania miasta. Problemem miejskich śmieci zajmowali się – i w znacznym stopniu nadal zajmują – Zabbaleenowie. Jeżdżą po Kairze wysłużonymi ciężarówkami, rowerami i wózkami. Zbierają śmieci – z ulic, pojemników, mieszkań i domów. Potem przywożą wszystkie te śmieci do siebie, do swojej dzielnicy na peryferiach Kairu. Tu odbywa się wielkie sortowanie. Plastik, papier, szkło, metal, szmaty – wszystko jest starannie segregowane, a następnie poddawane obróbce i utylizacji. Zabbaleenowie potrafią przetworzyć 80% zebranych przez siebie odpadów. Stosując prymitywne metody i proste maszyny po dziś dzień są o wiele skuteczniejsi niż zachodnie firmy recyklingowe.

Mieszkają w ponurych blokach z wielkiej płyty i w rachitycznych domkach, wśród setek ton śmieci. Choć otoczenie nie sprzyja pogodzie ducha, ludzie potrafią tu być pogodni i szczęśliwi. Zabbaleenowie mają bardzo silne poczucie wspólnoty i tworzą zwartą społeczność. Niewielu z nich ją opuszcza nawet, jeśli ma taką możliwość. Laila, młoda matka i pracownik socjalny, nie wyobraża sobie życia gdzie indziej. Uważa, że ludzie są tu jak jedna wielka rodzina i mogą na sobie polegać. Dają poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienia. Laila chodzi po całej dzielnicy i przeprowadza szczepienia na tężec. To niezbędne, jeśli się pracuje przy śmieciach. Zabbaleenowie bardzo poważnie traktują swój fach, który przechodzi z pokolenia na pokolenie. Dzieci uczą się metod przetwarzania śmieci i zasad bezpieczeństwa pracy w szkole recyklingu, dumie wspólnoty. Uczą się też czytać i pisać.

Na śmieciach można zarobić ogromne pieniądze. Jako jedna z pierwszych odkryła to amerykańska mafia, która trzymała w garści śmieciowy biznes w Stanach Zjednoczonych aż do początku lat 90. XX wieku. Obecnie w większości krajów świata wywozem i utylizacją śmieci zajmują się wyspecjalizowane firmy, dysponujące nowoczesnymi technologiami, opracowanymi w ośrodkach naukowych. Przedsiębiorstwa te często mają międzynarodowy zasięg. Wkroczyły również do Kairu. Władze miasta uznały, że Zabbaleenowie to przeżytek i czas ich zastąpić. Nie wzięły pod uwagę, że ta społeczność przetwarza 80% zebranych śmieci w surowce, które sprzedaje firmom w Egipcie, Chinach Belgii i Francji, zapewniając utrzymanie sobie i swoim rodzinom. Ci ludzie są po prostu skuteczni i bardzo oddani swojej pracy. Innej nie znają i nie chcą. Zagraniczne firmy, z którymi Kair zawarł umowy, zapewniają przetworzenie 20% odpadów, więc gdzie tu postęp? Zabbaleenowie są rozgoryczeni, ale nie zamierzają się poddawać. Zorganizowali się i pertraktują z władzami miasta.

Edycja wpisu

zawijanie tekstu