Tagi: bezdomność, miasta
W 1953 roku w mieście Beira w Mozambiku otwarto luksusowy Grand Hotel. Miał 370 pokoi i wielki basenem olimpijski. Zbudowany przez ówczesnych kolonizatorów - Portugalczyków - był chlubą całego kraju. Jednak zaledwie po 10 latach hotel przestał funkcjonować i zaczął niszczeć. Upatrzyli go sobie miejscowi bezdomni. Jak wygląda ich życie? O tym opowiada znakomity dokument Nocni lokatorzy, prezentowany na antenie DOMO+ w ramach cyklu Slumsy świata.
Obecnie w byłym hotelu mieszka przeszło 3500 osób. Zajmują nie tylko pokoje, ale i korytarze, piwnice i taras na dachu. Niektóre rodziny żyją tu od ponad 20 lat. Wiele z nich przybyło z dalekiej prowincji, uciekając przed wojną domową. W budynku nie ma prądu ani bieżącej wody, ale mieszkańcy nauczyli się sobie z tym radzić. Jedni mają akumulatory, dzięki którym mogą np. posłuchać radia albo uruchomić maszynę do szycia. Inni utrzymują się z przynoszenia wody. To ciężka praca, ale można się z niej wyżywić.
Tak jak w każdym dużym skupisku ludzkim, w Grand Hotelu dochodzi do sąsiedzkich sporów. W najlepsze kwitnie handel pokojami i apartamentami. Te w dobrym stanie osiągają niebagatelne jak na tutejsze warunki ceny. Chętnych nie brakuje. Zdarza się, że ktoś sprzedaje ten sam pokój dwóm rodzinom, nieświadomym tego faktu. Wtedy sprawa trafia przed oblicze sędziego. Pierwszeństwo mają wielodzietne rodziny i samotne matki. Obok nich mieszkają drobni złodzieje, alkoholicy, paserzy i prostytutki. Wybuchają awantury, zdarzają się kradzieże, a nawet zabójstwa. W wysokim, nieremontowanym od lat budynku często dochodzi do wypadków. Pozbawione balustrad schody i wąskie, ogołocone szyby wind to niebezpieczne miejsca nie tylko dla bawiących się wszędzie, rozbieganych dzieci. Wypadkom ulegają też dorośli, szczególnie ci zamroczeni alkoholem. Budynek, choć nadmiernie eksploatowany i zaniedbany, przetrwał trzęsienie ziemi. Na niektórych ścianach i balkonach pozostały pęknięcia, ale mieszkańcy wierzą, że ich dom się nie zawali. Dla europejskiego widza życie w takich warunkach jest trudne do pojęcia, ale bohaterowie filmu rzadko narzekają i nie brak im optymizmu. Ich obecny los jest nieraz o niebo lepszy od tego, przed którym uciekli ze swoich rodzinnych stron.
Na kolejny dokument w cyklu Slumsy świata, zatytułowany "Prestes Maia - wolność w betonie", zapraszamy 9 kwietnia o 22:00.